Robot sprzątający a sierść: moc ssania to zła liczba do porównywania
Co decyduje, czy robot sprzątający poradzi sobie z psem albo kotem, według specyfikacji 83 robotów: szczotka, to, co robot widzi, dokąd trafia sierść, i dwie liczby, których prawie nikt nie podaje.
Maciej Ziółko · Redakcja RoboVerdict · Opublikowano · 5 min czytania
Liczba na pudełku
Każdy robot sprzątający sprzedawany jest mocą ssania: 8000 Pa dwa lata temu, 20 000 rok temu, 42 000 w tegorocznych flagowcach. W domu z psem albo kotem to najmniej przydatna liczba na stronie produktu. Sierść nie jest ciężka; nie trzeba jej podnosić, trzeba ją złapać, a łapie ją szczotka. Robot z czterokrotnie większym ssaniem i złym wałkiem nawinie pierwszy długi włos na łożyska i przez tydzień będzie pchał po podłodze filcowy sznurek. Poniżej to, co naprawdę różni 83 roboty sprzątające z naszego katalogu w domu ze zwierzętami, według specyfikacji producentów i w kolejności ważności.
1. Szczotka, bo sierść się nawija
Wałek z włosia zbiera sierść tak jak szczotka do włosów i ktoś musi ją potem wycinać nożyczkami. Gumowe listwy zrzucają włosy lepiej, a obecne konstrukcje idą dalej: dwa wałki obracające się przeciwbieżnie, grzebień, który zgarnia wałek w trakcie pracy, albo ostrze tnące włos, zanim się nawinie. Zapisujemy je jako szczotki odporne na plątanie i ma je już 68 z 83 robotów, co jest największą zmianą w tej kategorii od trzech lat. Jedenaście wciąż używa pojedynczego gumowego wałka, w tym Roborock Qrevo MaxV, Dreame X40 Master, Dreame L10s Ultra Gen 3, MOVA P70 Pro Ultra i MOVA E40 Ultra; dwa mają podwójne gumowe wałki: Roborock S8 MaxV Ultra i MOVA S20 Ultra. Tylko dwa przychodzą z włosiem, MOVA E50 Pro Ultra i E50 Ultra, a szczotkę odporną na plątanie MOVA sprzedaje do nich osobno. Przy zwierzaku z długą sierścią tę linijkę specyfikacji czyta się jako pierwszą, a w kilku modelach Dreame i MOVA szczotka tnąca włosy jest akcesorium, a nie szczotką z pudełka.
2. Co robot widzi, bo zwierzę coś po sobie zostawia
Druga rzecz, którą pies zostawia na podłodze, to ta, przez którą robot nie może przejechać. Dziesięć z 83 robotów nie ma żadnego czujnika przeszkód, a dwadzieścia cztery używają światła strukturalnego, które widzi kilkucentymetrową bryłkę i omija ją, nie wiedząc, czym jest. Czterdzieści dziewięć ma kamerę z rozpoznawaniem obiektów, samą, w parze albo z czujnikiem głębi, i to ich producenci wymieniają z nazwy odchody zwierząt, kable i skarpety. Nasz ranking do sierści dopuszcza z tego powodu tylko tę grupę, a jak robot sprzątający widzi opisuje każdy z czujników i wymienia modele.

Dreame Aqua10 Roller
Rolka i nogi bez chowanego czujnika: 30 000 Pa z podbiciem na dywanie, rolka z dociskiem 9 do 11 N unoszona o 14 mm pod osłoną, próg 4,2 cm lub dwustopniowy 6 cm, 120 mm wysokości, mycie w 100 °C.
3. Czy rozpozna zwierzę, gdy je spotka
Rozpoznać skarpetę to nie to samo, co rozpoznać kota. Tylko siedem z 83 robotów podaje, że identyfikuje zwierzęta: Roborock S8 MaxV Ultra i Qrevo MaxV, Dreame X60 Max Ultra Complete, L60 Ultra PE, L50 Pro Ultra i L40s Pro Ultra oraz MOVA V70 Ultra Complete X. Każdy producent robi z tym co innego: Qrevo MaxV zatrzymuje szczotkę i zjeżdża z drogi, a Dreame L50 Pro Ultra i L40s Pro Ultra omijają miski i kuwety, wracają później w miejsce, w którym leżało zwierzę, i na życzenie pojadą go poszukać. Nic z tego nie sprząta lepiej. Decyduje za to, czy nerwowe zwierzę i robot mogą dzielić mieszkanie, gdy nikogo nie ma w domu.
4. Dokąd trafia sierść
78 z 83 robotów opróżnia się samo do worka w stacji, więc mały pojemnik w robocie przestaje mieć znaczenie; pięć, które tego nie robią, to Roborock Q7 M5 i Q10 X5, Dreame L10s Pro Gen 3 i D20 Pro oraz MOVA S10, a przy liniejącym zwierzaku oznacza to ręczne opróżnianie pojemnika, w okresie linienia często codziennie. Worek ocenia się w dniach: najczęstsza liczba to 100, Narwal i MOVA Z70 Ultra Roller Complete deklarują 120 do 125, a stacje Roborocka, które podają liczbę, mówią o siedmiu tygodniach. To szacunki producentów dla zwykłego gospodarstwa i żaden nie podaje liczby dla domu z psem, więc warto je czytać jako górną granicę. Ranking z samoopróżnianiem waży stację, a przewodnik po stacjach wyjaśnia, ile warte jest każde z jej zadań.
5. Dwie liczby, których prawie nikt nie podaje
O głośność pyta każdy właściciel nerwowego zwierzęcia, a odpowiadają na to trzy z 83 robotów: Narwal Flow 2 z 57 dB oraz Roborock Saros 20 Sonic i Qrevo 2 Pro z 63 dB. Reszta nie publikuje nic, więc cichego robota nie da się wybrać ze specyfikacji, a nasze strony piszą „Brak danych”, zamiast zgadywać. Druga taka liczba to pojemnik w robocie: podają go 23 roboty, od 210 do 470 ml, i ma on znaczenie tylko w pięciu modelach bez samoopróżniającej się stacji.

MOVA P50 Pro Ultra
Mop z padami i kamerą: 19 000 Pa, szczotki odporne na plątanie, pady wychylane o 4 cm i odczepiane na dywan, mycie w 75 °C z suszeniem, uzupełnianiem wody i detergentem, worek na 75 dni.
Co byśmy kupili
Przy zwierzaku z długą sierścią i swobodnym wyborze: szczotka odporna na plątanie i kamera z czujnikiem głębi. Dreame Aqua10 Roller łączy jedno z drugim i w chwili pisania zajmuje drugie miejsce w rankingu do sierści, za sprzedawanym tylko w Ameryce L60 Pro Ultra. Przy mniejszym budżecie MOVA P50 Pro Ultra jest w chwili pisania najtańszym w naszych europejskich cennikach robotem z kamerą i szczotką odporną na plątanie, a porównanie Narwal Freo Z10 Pro kontra MOVA P50 Pro Ultra to dokładnie pytanie, czy kamera jest warta dopłaty. Jeśli zwierzę jest nerwowe, na krótką listę trafia siedem modeli rozpoznających zwierzęta; warto zajrzeć do karty „Gdzie kupić” dla swojego kraju, bo dwa z nich producent sprzedaje tylko w Ameryce. A jeśli w domu przeważają dywany, trzeba przeczytać także ranking na dywany: to jedyne miejsce, w którym moc ssania zasługuje na swoją pozycję.